Była pierwsza czerwcowa sobota. Dziewczyny przygotowywały Wieczór Panieński Sylwii, kiedy za oknem było szaro buro i nie zapowiadało się nic lepszego 🙁 Dziewczyny trochę zrezygnowane pisały do mnie czy sesja w ogóle się uda. Ja, pełna optymizmu stwierdziłam, że musi coś wyjść jak dziewczyny się tyle przygotowywały. I udało się! Na sesji była taka atmosfera, tyle energii, że to nie mogło się nie udać! 😛 Zresztą zobaczcie sami!